Sport to zdrowie

Sport to zdrowie, a w zdrowym ciele zdrowy duch. Dwa piękne przysłowia, które według mnie nie do końca działają. Oczywiście, warto zażywać ruchu i uprawiać sport, ale należy to robić z głową. Sam jestem tego doskonałym przykładem, bo nieważne czy czuję się zdrowym czy nie to i tak chcę ćwiczyć. A czasami po prostu lepiej Read more about Sport to zdrowie[…]

Negatywna motywacja

Z motywacją negatywną zwaną także demotywacją spotkał się chyba każdy. Jest to, za słownikiem języka polskiego, ogół czynników wpływających na niechęć lub wzrost niechęci do podjęcia jakichś zadań lub decyzji. Można to określić także jako stan psychiczny objawiający się brakiem energii, chęci czy zapału. Innymi słowy – zniechęcenie bądź apatia. Ostatnio, rozmawiając z kolegą w Read more about Negatywna motywacja[…]

10 czy 11 biegów – rozwiązałem swój problem

Od dłuższego czasu szykuję się do wymiany napędu w rowerze. Bardzo długo zastanawiałem się czy wybrać opcję z kasetą 10 czy 11 rzędową. Sprawy nie ułatwiają ceny – w grupach, które wrzuciłem sobie na celownik czyli Shimano 105 i Ultegra cena jest bardzo podobna. Różnica to z reguły około 50 zł, czyli można ją zaakceptować. Read more about 10 czy 11 biegów – rozwiązałem swój problem[…]

Motywacyjna niedziela – Pokonanie samego siebie

Każdego dnia spotykamy się z mnóstwem wyzwań – część z nich jesteśmy w stanie pokonać bez większego problemu, lecz pozostałym nie potrafimy sprostać bez odpowiedniego przygotowania. Najważniejszym jest, żeby się nie dać pokonać takiej sytuacji – czasami porażka jest krokiem do zmiany siebie w coś lepszego. Tak też było w moim przypadku. Nie zapomnę jak Read more about Motywacyjna niedziela – Pokonanie samego siebie[…]

Nowe rzeczy w Specu

Dzisiaj po raz pierwszy od kilku miesięcy wyruszyłem w miasto na swojej szosie, ale wyprawę poprzedziły drobne zmiany w moim ulubionym Specu. Dodatkową okazją do wyjścia była próba wybrania roweru dla Gryziołka, któremu pomagałem przy jej pierwszej przejażdżce. Niby jazdy na rowerze się nie zapomina, ale jednak zawsze lepiej mieć kogoś doświadczonego gdy wsiada się Read more about Nowe rzeczy w Specu[…]

Wrzuć na luz

Żyjemy w dziwnych czasach, gdzie jest coraz mniej czasu na wszystko. Kiedy wstajemy rano myślami jesteśmy już w pracy,w pracy myślimy o tym co trzeba zrobić w domu, natomiast po powrocie zastanawiamy się, co może przynieść nam następny dzień. To wszystko prowadzi do pewnego rodzaju negatywnego myślenia, świadomości że nie mamy kontroli nad własnym życiem, Read more about Wrzuć na luz[…]

Motywacyjna niedziela: Obniżanie poprzeczki

Pierwszy krok to najczęściej ten najtrudniejszy – nieważne czego się podejmujemy. Nowe wyzwania to dla wielu z nas coś niewyobrażalnego, czego nie chcemy i boimy się jak ognia. Często jest też tak, że po rozpoczęciu danej aktywności porzucamy cały projekt ze względu na niezadowalające nas wyniki. A może czasem po prostu wystarczy obniżyć poprzeczkę którą sobie postawiliśmy o ten centymetr, a może dziesięć.

first-step-2

Będąc na starcie warto się zastanowić nad tym gdzie jest meta

[…]

Trening z szóstym najlepszym kendoką na świecie

Zeszły rok był dla polskiej reprezentacji w Kendo, czyli w sportowej szermierce japońskiej, niezwykły. Oto nasz reprezentant, Krzysztof Bosak, zaskoczył niemal wszystkich i zdobył na mistrzostwach świata szóste miejsce oraz prestiżową nagrodę Kantosho, za ducha walki. W dodatku w ziemi świętej wszystkich kendoków czyli Japonii. Niecodziennie jest możliwość poćwiczyć z takim “celebrytą”, ale wczoraj, przy okazji rozpoczynającego się zgrupowania kadry kobiet i mężczyzn,  przytrafiła mi się taka sposobność. I o tym chciałbym napisać.

Prawilny przykuc

Słowiański przykuc w wersji kendo. Zdjęcie z V edycji zawodów Genryoku Cup. Jeszcze z czasów gdy należałem do Tonbo Kendo Warszawa.

[…]

Niedzielny ramen w Tekeda Sushi

Za japońską kuchnią jeszcze do niedawna nie przepadałem – raz sparzyłem się na jakimś sushi, które całkowicie mi nie podeszło i tak trwałem w swojej niechęci do tych potraw. Na szczęście z mojego błędu wyprowadziła mnie Asia (której bardzo za to dziękuję!) i rozsmakowałem się w surowej rybie, ryżu i imbirze. Następnym, całkiem naturalnym krokiem było spróbowanie ramenu. Długo wybieraliśmy się do jakiejś knajpki, ale zawsze coś nam w ostatniej chwili wyskakiwało czy też zmieniało plany i nigdy nie docieraliśmy do restauracji. Na szczęście, walentynki to taki dzień w roku, kiedy raczej nic niespodziewanego nie przeszkadza w wyjściu na miasto i oddaniu się radosnemu, komercyjnemu świętu. I tak też zawitaliśmy do Tekeda Sushi & Ramen. […]