Cóż to był za dzień na Tour de France! 17 etap wyścigu dookoła Francji okazał się bardziej nieprzewidywalny niż wszystkie pozostałe razem wzięte. A to dobrze wróży. Czuć już, że jesteśmy w ostatnim tygodniu wyścigu – ataki na posiadacza maillote jaune stają się coraz częstsze, a na twarzy obecnego lidera widać coraz większe zmęczenie. Na pewno nie spodziewał się tak ciężkiej obrony tytułu. Ale chyba to co najbardziej zapadnie nam w pamięć to…

Upadek Marcela Kittela na Tour de France

17 etap na pewno do końca życia zapamięta Marcel Kittel (za którym osobiście nie przepadam, acz szanuję osiągnięcia) oraz Michael Matthews. Ten pierwszy z powodu wypadku, który miał miejsce podczas wczorajszego etapu z La Mure do Serre-Chevalier, natomiast ten drugi dzięki przejęciu zielonej koszulki lidera klasyfikacji sprinterskiej. Ostatecznie pomimo najszczerszych chęci Kittel zadecydował o opuszczeniu wyścigu. Wygrał 5 etapów, był liderem klasyfikacji sprinterskiej i na pewno głównym pretendentem do jej wygrania. Kolejny wielki sprinter poza wyścigiem. Nie jest to dobry rok dla sprinterów na Tour de France pomimo bardzo sprzyjającej im trasie.

Primoz Roglic superstar

Primoz Roglic, czy jak to mówi moja Asia – Rogalik. W ciągu zaledwie kilku godzin trwania wyścigu pozbył się łatki „byłego skoczka narciarskiego” i przyjął nową, bardziej atrakcyjną „tego dobrego górala”. A przy okazji pierwszego Słoweńca, który wygrał premię górską na wyścigu dookoła Fracji. I pierwszym Słoweńcem wygrywającym etap na TdF. I był pierwszym kolarzem, który pokonał najwyższy punkt tegorocznej Wielkiej Pętli – przełęcz Galibier. To zdecydowani był jego dzień.

Looser of the day

Fabio Aru z Astany natomiast na pewno zapamięta ten dzień jako najgorszy. Ewidentnie zabrakło mu mocy na finałowym podjeździe, gdzie stracił do czołowych zawodników wyścigu – Froome’a (Sky), Bardeta (Ag2R) oraz Urana (Cannondale-Drapac). Tym samym spadł z drugiej pozycji na czwartą i traci 53 sekundy. Uran oraz Aru tracą 27 sekund. Także do kogo trafi Maillot Jaune jest wciąż sprawą otwartą. Tour de France wciąż trwa i tak jak w zeszłym roku Team Sky móg otwierać o tej porze szampana, tak teraz musi jeszcze poczekać.

Filmowe podsumowanie etapu macie tutaj

A tak będzie wyglądał dzisiejszy etap