Tegoroczne Tour de France jest nieco wyjątkowe. Za sprawą kilku rzeczy, które miały miejsce podczas trwania wyścigu zwrócił on na siebie także uwagę polskiej prasy – a co jak wiemy jeśli nie jest się sportem narodowym (bądź Anną Lewandowską) jest trudne. Wyrzucenie Sagana przez sędziów będzie rozpamiętywane przez długie lata, upadek i wycofanie Rafała Majki zapadnie nam w pamięci także na kilka następnych, samotna ucieczka i walka Macieja Bodnara także. Ale to nie wszystko dlaczego ten Tour jest taki wyjątkowy. Jest on wybitny za sprawą ciągłej walki w klasyfikacji generalnej.

Froome nie jest nadczłowiekiem?

Jak się okazuje, Christopher Froome nie jest takim nadczłowiekiem za jakiego go uważaliśmy przez ostatnie lata. Nie ma on takiej przewagi w klasyfikacji generalnej, żeby mógł spokojnie rozsiąść się w siodle i bez przeszkód jechać za kolegami z drużyny. Głównie za sprawą Fabio Aru, mistrza Włoch, który cały czas depcze mu po piętach. Traci on do lidera tylko 18 sekund. Z resztą pretendentów do wygrania jest więcej – w ciszy bez błysku fleszy jedzie sobie, ze stratą 23 sekund, Romain Bardet z Ag2R oraz Rigoberto Uran z Cannondale Drapac. Ten ostatni, zamykający pierwszą czwórkę zawodników ma tylko 29 sekund straty. Tak więc Chris Froome wraz z ze swoim zespołem (a przede wszystkim Michałem Kwiatkowskim, który obok Maćka Bodnara jest dla mnie moralnym zwycieżcą Tour) nie mogą nawet na chwilę stracić koncentracji i przegapić odjazdu, w którym byby którykolwiek z jego bezpośrednich przeciwników.

 

Tour de France – etap 17

Dzisiaj góry – chyba główny sprawdzian dla tych, którzy marzą i walczą o wygraną w klasyfikacji generalnej. Jeśli chcecie zobaczyć profil trasy to zachęcam do rzucenia okiem na film poniżej.

Michał Kwiatkowski live

Oglądacie co wieczór transmisje Live Michała Kwiatkowskiego? Jakoś zapomniałem wrzucić fakt o tym, że co wieczór można „pokonwersować” z byłym mistrzem świata i jednym z najbardziej widocznych kolarzy tego Tour de France (nie walcząc o którąkolwiek klasyfikację). Jak dla mnie oglądanie ich (czy to na żywo czy nagrania do poduszki) stało się dosyć istotnym rytułałem przed zaśnięciem. A obejrzeć go możecie na jego fanpage’u.

Tour de France – podsumowanie 16 etapu

A jak wyglądał wczorajszy etap? Ano właśnie tak – szczerze mówiąc robią bardzo dobrą robotę z tymi podsumowaniami oraz nagraniem ostatniego kilometra. Czasami przyjemniej jest obejrzeć taki skrót niż kilkugodzinną transmisję.

UCI walczy z dopingiem

A na zakończenie – UCI bardzo poważnie walczy nie tylko z dopingiem medycznym, ale także technologicznym. Tylko na tym TdF przeprowadzili ponad 3000 kontroli pod kątem dopingu technologicznego. Nie ma dla nich świętości i przechodzi ją także Chris Froome. Według mnie to bardzo dobrze. Co ciekawe – rowery skanowane są nie tylko po zakończeniu etapu, ale także w jego trakcie. I nie robią tego od tak sobie – sami zawodnicy mogą wskazywać „pretendentów” do kontroli. Idzie nowe?

Zdjęcie: cycling news