Każdego roku, wraz z początkiem wiosny, w sklepach rowerowych trwa prawdziwe oblężenie ze względu na rozpoczęcie sezonu. Decydujemy się zgubić parę kilogramów pokonując kolejne kilometry na naszym sprzęcie, może powoli zastanawiamy się nad troszkę poważniejszym podejściem do kolarstwa. Jednak stoi za tym kilka wad, na które trzeba się przygotować. O nich poniżej. Także poniżej znajdziesz bardzo fajną informację na temat konkursu jaki zorganizowałem wraz z Passio.

Opalenizna kolarska

Tym, co chyba najbardziej rzuca się w oczy dla każdej osoby, która nie zajmuje się kolarstwem, jest specyficzna opalenizna każdego rowerzysty. Spędzając długie godziny walcząc z podjazdami czy zjeżdżając z gór z zawrotną prędkością słońce bardzo chętnie piecze naszą skórę. Dlatego zdejmując koszulkę czy spodenki możemy pokazać naszą przynależność do tej, jedynej w swoim rodzaju, sekty. Nasza skóra spalona jest z reguły tylko w ściśle określonych miejscach – od kostki do połowy uda oraz do bicepsa. No i, jeśli jeździmy w okularach, także nasza twarz będzie o tym świadczyła. Nie należy się jednak tego wstydzić – jest to dowód na to, że nasza silna wola jest niezłomna, a my jesteśmy w stanie podjąć się nawet najtrudniejszych wyzwań. Oczywiście, jeśli czujesz wstyd związany z tym swoistym medalem, możesz zawsze położyć się na trawie i opalić także pozostałą część ciała.

b34ef83b4a1a9ad70218dc36ebab66ba

Samotność i trudne powroty do domu

Wyobraź sobie, że wybrałeś się na długą przejażdżkę na swoim ukochanym rowerze. Nieszczęśliwie łapiesz po drodze kilka kapci, jedziesz na swojej ostatniej dętce i nieszczęśliwie i ona Cię zawiodła. Jeśli jeździsz na zwykłych pedałach platformowych nie powinno być z tym problemów z powrotem na piechotę. Gorzej, jeśli jeździsz w butach przystosowanych do pedałów zatrzaskowych. Sztywna podeszwa wyjątkowo utrudnia chodzenie, a dłuższe dystanse nie tyle, że źle odbiją się na kondycji naszych bloków, co wręcz są po prostu niemożliwe do osiągnięcia. W swoich Northwave’ach (o których możecie przeczytać w tym wpisie – Recenzja butów Northwave Aerlite SBS) przejście 100 metrów jest dla mnie wyzwaniem. Nie wyobrażam sobie pokonanie chociażby jednego kilometra w tak sztywnej podeszwie. To musiałoby być piekło! Nikomu nie życzę takiego scenariusza.

Prawdziwy problem kolarstwa – odcięcie prądu

I wcale nie chodzi o to, że zapomnieliśmy naładować baterie w naszym Di2. Wielu początkujących kolarzy zapomina o tym, że podczas długotrwałego wysiłku, a kolarstwo jest bardzo obciążające dla naszego organizmu, należy dostarczać odpowiednie paliwo, żeby nie doszło do tego “odcięcia prądu”. Popełnisz jeden błąd podczas jazdy, przegapisz moment na posiłek i już nie będziesz miał siły żeby jechać dalej. Pamiętaj, żeby przy dłuższych przejażdżkach mieć ze sobą jakiegoś banana czy coś innego. Warto, żeby zjeść coś po około 30 minutach jazdy – wierz mi, że to uczyni Twoją jazdę dużo przyjemniejszą.

Banany

Brak muskulatury

Jeśli marzysz o bardzo muskularnej sylwetce godnej każdego bywalca siłowni to lepiej zapomnij o kolarstwie i rozważ powrót na siłownię. Niestety jazda na rowerze służy bardziej wysmukleniu sylwetki niż zbudowaniu muskulatury. Jedyne, co zdecydowanie Ci się rozbuduje to łydki oraz uda – bo to one będą pracowały przez większą część czasu. Możesz spodziewać się, że Twoi znajomi będą mogli pożartować sobie, że pamiętałeś o nogach, ale zapomniałeś o całej reszcie.

Robert-Forstemann

Konkurs

Jak już wspominałem na początku, jest przygotowany dla Was konkurs w którym możecie wygrać profesjonalne naklejki imienne na Wasz sprzęt rowerowy. Jak wygrać? Wystarczy, że wejdziesz na mój fanpage i tam znajdziesz wszystkie szczegóły. Czas jeszcze jest, więc polecam wziąć udział. 🙂